Wrocław

Wrocław na mecie!

23.02.2026

Wrocław na mecie!

W sobotę zakończyliśmy bieganie w Lesie Osobowickim. Teraz już wszystko jasne – znamy zwycięzców i zwyciężczynie, wiemy, komu udało się zrealizować plan ukończenia cyklu i wywalczenia medalu. Pamiątkowe krążki wręczaliśmy już w sobotę – z Waszych komentarzy wnioskujemy, że z projektem poszło nam całkiem nieźle w tym roku. A co jeśli ktoś nie mógł odebrać medalu w sobotę? Zero stresu, zapraszamy od 11 marca do wrocławskiego Sklepu Biegacza. Tego dnia oficjalnie zamkniemy sezon, wręczymy nagrody – zarówno w kategoriach biegu głównego, jak i juniorskich, a poza tym będziemy ponownie rozdawać medale, które zostaną w sklepie do połowy maja. Szczegóły znajdziecie TUTAJ.

Wracając do biegu, zwycięstwo odnieśli: Magda Jurasik i Jędrzej Wolski. To właśnie najszybsza w sobotę Magda jest triumfatorką klasyfikacji generalnej. Najskuteczniejszym biegaczem edycji został drugi tym razem Filip Janas. W klasfikacji drużynowej najlepszym zespołem okazła się pierwszy skład SMKS Parasol Wrocław.

Wyniki - 5 km
Wyniki - Junior
Klasyfikacja generlana - 5 km
Klasyfikacja drużynowa

Na koniec ciekawostka. Piąte w sobotę i czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej zajęła Anna Boratyńska - żona znakomitego wrocławskiego biegacza - Darka Boratyńskiego, który ma na koncie wiele wygranych zawodów pod szyldem CITY TRAIL, ale w trwającej edycji nie startował. Towarzyszył żonie i sześcioletniej córeczce – Kasi, która ma za sobą już sześć edycji naszego cyklu! Po raz pierwszy na naszym biegu - w roli kibica - pojawiła się mając 2 tygodnie, a kilka miesięcy później – oczywiście jeszcze niesamodzielnie – wzięła udział w zawodach.

- Kasia jeździ z nami na biegi jako kibic, więc CITY TRAIL, kiedy może sama wystartować jest dla niej dużym przeżyciem za każdym razem i bardzo się cieszy na bieg. Pewnie dlatego nigdy nie było sytuacji, żeby nie chciała startować, wręcz jak rok temu zdarzyło się, że była chora i musiała opuścić jeden bieg, to trudno jej było to przyjąć. Jeśli chodzi o mnie to już w zeszłym sezonie nosiłam się z zamiarem udziału w CITY TRAIL, ale raz, że Kasia była młodsza i było to trudniejsze logistycznie, dwa - trudno wracało mi się do jakiegoś choć trochę szybszego biegania po bardzo dużej anemii. Poza tym starty zawsze mnie stresowały. Ale tak się poukładało, że zaczęłam startować - najpierw "na ulicy", potem w górach i w końcu przyszedł czas, bym po latach biegania wzdłuż trasy CITY TRAIL jako kibic, wreszcie sama wystartowała. Zapisałam się od razu na cały cykl, ale nie spodziewałam się tak wysokiej lokaty na koniec sezonu. Zrobiłam progres, który jest dla mnie miłą niespodzianką. Ciągnie mnie w góry, więc na ten rok mam już zaplanowane kolejne starty - maksymalnie na dystansie 21 km i chyba na razie tak zostanie - mówi Ania Boratyńska.

A tymczasem – Wrocław – dziękujemy za cały sezon! To była wielka przyjemność organizować dla Was biegi! Wracamy jesienią!

fot. Tomasz Pawlicki

 

Partnerzy Techniczni

Partnerzy akcji "Pomagamy"