Udało się! Nie lubimy tego słowa, bo żeby w sporcie coś się wydarzyło, zazwyczaj trzeba włożyć trochę wysiłku - samo się nie dzieje. Ale w tym przypadku niewiele zależało od nas, więc tak… W niedzielę (1 lutego) udało nam się zorganizować przełożony ze stycznia bieg w Bydgoszczy. Najszybszym okazał się Damian Rudnik, który tym samym zapewnił sobie końcowy triumf. Wśród pań zwycięstwo odniosła Aleksandra Karolczuk.
Oblodzenia na naszej trasie w Myślęcinku, które zmusiły nas do zmiany terminu zawodów, nie zniknęły w 100%, ale warunki poprawiły się na tyle, że mogliśmy bezpiecznie biegać. I byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że miniony weekend był wyjątkowo mroźny. O poranku, gdy zaczynaliśmy pracę, termometry wskazywały -19 stopni. Do naszego rekordu z 2017 roku zabrakło dwóch kresek. Tym razem jednak pogoda była łaskawsza i w ciągu kilku godzin temperatura znacznie się podniosła, a słońce, które nam towarzyszyło sprawiło, że w Waszych relacjach dużo było pozytywnych słów i emocji. Daliście radę! Daliśmy radę!
A kto pobiegł najszybciej? Damian Rudnik i Aleksandra Karolczuk – to nasi zwycięzcy. I tutaj na chwilę zatrzymamy się przy postaci Damiana. Otóż, Damian Rudnik przed laty specjalizował się w biegach średnich, a następnie rozpoczął starty długodystansowe. Jego życiówka na 5 km to 14:37. Damian startuje w naszym cyklu regularnie od lat i w tym sezonie okazuje się być najskuteczniejszym – wygrał trzy biegi, zapewniając sobie triumf w klasyfikacji generalnej. Ma już zresztą ten sukces na koncie – zwyciężył w edycji 2019/2020.
- Dzisiejsze warunki – szczególnie rano – były wyjątkowo trudne. Przed biegiem było bardzo zimno, zdecydowałem o innej rozgrzewce niż zawsze, czyli trucht 5 km, w tym ostatni kilometr dużo szybszy, żeby się dogrzać. Potem dynamiczne ćwiczenia rozgrzewkowe, aby nie tracić ciepła. To pozwoliło do samego startu utrzymać komfort termiczny. Pomagało też słońce. Podczas samego biegu nie czułem zimna, ale byłem ciepło ubrany - kilka warstw, dwie pary rękawiczek. Startowałem w kolcach lekkoatletycznych, więc przyczepność miałem dobrą -powiedział nam po zawodach Damian, który w marcu będzie reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata w biegu na 50 km.
Czwarty – finałowy bieg sezonu w Bydgoszczy zaplanowaliśmy na 22 lutego. To już za 3 tygodnie! Do zobaczenia!
fot. Tomasz Cachorowski