Jeśli lubicie naprawdę urozmaicone trasy, jedzcie na CITY TRAIL do Gdyni. Są dłuższe i krótsze zbiegi i podbiegi, które weryfikują formę i umiejętności techniczne ścigaczy, a tych biegających dla przyjemności – niekiedy zmuszają do przejścia do marszu. Na mecie oczywiście widać zmęczenie, ale przede wszystkim – endorfiny, które niemal wychodzą uszami. Dlaczego? Proste! Najlepsza zabawa jest wtedy, kiedy czujemy satysfakcję.
Zadowolona ze swojego występu w naszej przełajowej "piątce" może być Monika Dubiella. Królowa gdyńskiej trasy poprawiła w niedzielę własny kobiecy rekord. Od wczoraj wynosi on 18 minut i 32 sekundy.
- Ten start dał mi dużo satysfakcji. Przed startem pomyślałam o rekordzie trasy, ale nie nastawiałam się na niego. Od początku trzymałam równy rytm i czułam, że jestem dobrze przygotowana. Trasa momentami mocno dawała w kość, ale udało się utrzymać tempo do samego końca. Praca z trenerem Zbyszkiem Jostem i trenerem motorycznym Bartkiem Zyborowiczem naprawdę procentuje — widać, że forma idzie w górę - podkreśliła po biegu Monika.
Za plecami Moniki finiszowały: Paulina Kaczyńska oraz Natalia Gruchała. Ciekawe to podium, bo każda z pań ma na koncie znaczące sukcesy. Monika i Paulina to specjalistki od biegów długich – obie są multimedalistkami krajowych mistrzostw. Natalia z kolei znakomicie radzi sobie w górach – w tym roku zajęła m.in. piąte miejsce w Mistrzostwach Polski Mountain Classic i co trzeba podkreślić - ściągały się tam najmocniejsze góralki.
Z gór wracamy na Pomorze, bo jeszcze kilka słów o panach. Chociaż patrząc na wiek naszej czołówki, trzeba raczej powiedzieć – o chłopakach. Szymon Skalski, Mateusz Zakrzewski i Kacper Serwiński – to najszybsi w niedzielę na gdyńskiej trasie. I tutaj również interesująca mieszanka. Szymon z życiówką 13 minut i 47 sekund na 5000 m, wszechstronny Mateusz – pięcioboista, który potrafi kilometr przebiec w 2,5 minuty i 18-letni Kacper – medalista mistrzostw Polski w triathlonie.
Zostawiamy sport wyczynowy, bo wątkiem którego nie możemy pominąć jest nasza akcja charytatywna "Biegacze mają moc!". Ponownie na naszej trójmiejskiej trasie pojawił się Marcelek, dla którego wspólnie z SiePomaga.pl prowadzimy zbiórkę. Olbrzymie to są emocje, kiedy widzimy uśmiechniętego maluszka, który urodził się z jedną nóżką krótszą od drugiej, otoczonego wspaniałą Grupą wsparcia z rodzicami na czele. Wszyscy bardzo zmotywowani, bo mają jeden cel – zdobyć środki na operację dla Marcelka.
Wyniki: bieg główny / junior.
Kończymy zaproszeniem do Gdańska. Trzeci bieg edycji zaplanowaliśmy na 15 lutego. Zapiszcie termin koniecznie, by nie zapomnieć.
Nasze biegi wspiera lokalnie Miasto Gdańsk.
fot. Jacek Koślicki