z

Bieganie po francusku

28.01.2013

Bieganie to nasza pasja i zarażamy nią innych! Dowód?! Nasi uczestnicy! Opowiadają o nich trenerzy zBiegiemNatury, którzy co tydzień spotykają się z Wami, by wspólnie biegać. Kto uczestniczył w naszych ostatnich zajęciach?

Bieganie po francusku

O Marcinie z Gdańska opowiada Marcin Richert, trener Trójmiasto zBiegiemNatury. - Marcin uwielbia bieganie. Chce wystartować w ekstremalnym „Biegu 7 Dolin” na 100 km w Krynicy. W naszym Parku Krajobrazowym jest wiele wzniesień i podbiegów, które w idealny sposób pomagają mu w przygotowaniu. Teraz również dla poprawy odporności w zimowe i mroźne dni, Marcin korzysta z kąpieli w morzu razem z innymi morsami. Podobno świetna sprawa, ale trzeba być naprawdę twardym.

Drugi z uczestników, jakiego chcemy Wam tym razem przedstawić to Maciej z Poznania: - Z wykształcenia prawnik. Swoją przygodę z bieganiem rozpoczął w październiku ubiegłego roku. Startując w naszych zawodach uzyskał wynik nieco ponad 23 minuty. Po dwóch miesiącach zabawy z bieganiem poprawił się o 2 minuty. Obecnie biega już po 100 km  tygodniowo! To chyba najlepszy dowód na to, że bieganie można pokochać – mówi Monika Kinowska, trenerka zBiegiemNatury w Poznaniu. - Mam nadzieję, że wielu dla naszych uczestników bieganie stanie się pasją. A Maciejowi życzymy powodzenia i kolejnych sukcesów.

Z kolei w Olsztynie pojawił się nowy uczestnik – Francuz, który … przybiegł bez czapki i rękawiczek. - To wywołało wielkie poruszenie wśród uczestników, bo termometry wskazywały – 12 stopni! – relacjonuje Monika Jackiewicz, tamtejsza instruktorka zBiegiemNatury. – Nasz nowy uczestnik mieszka od 8 lat w Olsztynie. Uczy szkole francuskiego - po angielsku. Po polsku mówi bardzo słabo, ale wspólnymi siłami doszliśmy do porozumienia. Był bardzo zadowolony z zajęć i zapewniał, że na następnych też będzie się pojawiać. Oby w czapce… :)

 


A co słychać w Bydgoszczy? Ślisko! Ale mamy na to sposób :) Michał Brzeziński, trener zBiegiemNatury w Bydgoszczy podpowiada, jak radzić sobie z napięciem mięśni po bieganiu na śliskiej nawierzchni. – Skipy i wyskoki – szereg tego typu ćwiczeń wykonaliśmy po marszobiegu, który był główną częścią naszych zajęć. Dzięki nim rozluźniliśmy napięte podczas biegu mięśnie.

 

W zawodach z cyklu Grand PriWrocław zBiegiemNatury gościem specjalnym była Urszula Włodarczyk, jedna z najbardziej utytułowanych wieloboistek w Polsce. – Uczestniczenie w takich imprezach, których główny cel to zachęcanie do biegania, czy w ogóle aktywnego spędzania czasu to dla mnie duża przyjemność. Jeśli czas pozwoli, pojawię się na zawodach także w lutym – zapowiedziała.

 

A my widzimy się już w sobotę, 2 lutego w Gdańsku podczas czwartych zawodów z cyklu Grand Prix Trójmiasto zBiegiemNatury. Kolejne spotkania z trenerami – jak  zawsze w niedzielę o godzinie 11:00.

Sponsor tytularny

Partnerzy generalni