Aktualności

Rekord zimna podczas CITY TRAIL w Lublinie

Rekord zimna podczas CITY TRAIL w Lublinie

-19 stopni – w takiej temperaturze odbył się nasz sobotni bieg w Lublinie! Pokazaliście, że chcieć to móc i że nawet w tak niskiej temperaturze można biegać! Linię mety minęło 327 biegaczy. „Było super!”, „W takim mrozie najlepiej”, „Super zabawa” – podkreślali na mecie zawodnicy. Warto dodać, że sobotni bieg był najzimniejszym w siedmioletniej historii naszego cyklu. 

Zwycięzcą zawodów został Artur Kern – najlepszy w dwóch poprzednich edycjach CITY TRAIL w Lublinie. Czas Artura to 16:50. – Wydaje się, że uporałem się kontuzją, która uniemożliwiła mi wygranie grudniowego biegu. Dzisiaj mogłem skupić się już tylko na rywalizacji, nie na bólu. Biegłem z myślą, by wygrać, nie nastawiałem się na żaden wynik. Przez pierwszy kilometr prowadziłem, potem trzymałem się za drugim zawodnikiem i dopiero na ostatnim kilometrze przyspieszyłem – relacjonuje dzisiejszy bieg Artur Kern. – Mrozu się nie boję. Najgorszy jest początek i rozgrzewka, podczas której dzisiaj bardzo marzły mi dłonie, ale już podczas startu bardziej przeszkadzało mi nierówne i śliskie podłoże. Nie można się dobrze odbić, trzeba uważać stawiając stopy, by nie wykręcić nogi, albo nie naciągnąć mięśnia. Mróz sam w sobie nie jest dla mnie powodem, by rezygnować z treningu. Nie zmieniam założeń, chyba że spadnie dużo śniegu i wieje silny wiatr – wtedy biegam trochę wolniej. Podobnie podchodzę do treningów moich zawodników. Chociaż oczywiście każdy jest inny, niektórzy gorzej znoszą mrozy, więc trzeba podchodzić do każdego indywidualnie – mówi mistrz Polski na 3000m w hali.

Drugie miejsce zajął Jarosław Bimkiewicz – z czasem 16:52, a trzecie – Michał Piróg – 17:08.

Pasjonującą walkę stoczyły dzisiaj panie – Joanna Wasilewska i Monika Kosz. Ostatecznie lepszą okazała się Joanna, która finiszowała z czasem 20:19. Monika uzyskała rezultat 20:22. Trzecie miejsce zajęła Magdalena Kłoda – 20:30.

Wśród startujących zawodników trudno było dostrzec niezadowolonych. Widać chęć sprawdzenia się w trudnych warunkach była w uczestnikach dzisiejszych zawodów ogromna. – To był mój debiut w cyklu. Przyznam, że lubię wyzwania i ten bieg potraktowałam właśnie jako jedno z nich. Nawet jakoś szczególnie ciepło się nie ubrałam, tylko w jedną bluzę i kurtkę – mówiła na mecie jedna z uczestniczek, Joanna Korzeniowska. – Za tydzień kolejne wyzwanie – bieg w Bieszczadach, a potem lubelskie Dychy do Maratonu.

W dzisiejszych zawodach nie zabrakło także znacznie młodszych zawodników – startujących w cyklu CITY TRAIL Junior. Co prawda frekwencja była niższa niż zazwyczaj, ale ci najbardziej wytrwali nie zrezygnowali ze startu.

Kolejne – piąte już zawody w Lublinie odbędą się 4 lutego. Ostatni bieg w edycji zaplanowany jest na 11 marca. Wszystkie imprezy odbywają się na tej samej trasie – nad Zalewem Zemborzyckim. Zawodnicy, którzy ukończą co najmniej cztery z sześciu biegów otrzymają pamiątkowy medal, a najlepsi będą dodatkowo nagrodzeni. Podsumowanie cyklu będzie siódmą imprezą, o charakterze uroczystej gali.

Lubelska edycja zawodów wspierana jest przez Miasto Lublin

Wyniki dzisiejszych zawodów znajdziecie TUTAJ. Pamiętajcie, że jeszcze dzisiaj na wydarzeniu CITY TRAIL z Nationale-Nederlanden Lublin odbędzie konkurs z pakietem startowym na jesienny Forest Run.

fot. Karolina Krawczyk