z

Dlaczego będąc maratończykiem warto startować na 5 km?

07.08.2017

Dlaczego będąc maratończykiem warto startować na 5 km?

Dystans naszych zawodów nie jest przypadkowy. 5 km to w okresie jesienno-zimowym świetny trening dla każdego biegacza – nawet zaprawionego maratończyka. O tym, jakie korzyści płyną ze startu na 5 km rozmawialiśmy z Michałem Bartoszakiem, znakomitym biegaczem, z rekordem życiowym na 5000m 13:29:72!

Do rozmowy z Michałem sprowokowała nas pewna wymiana zdań z amatorem-ultramartończykiem, w której niemalże wyśmiał zawody na 5 km. Przez chwilę próbowaliśmy przekonać ów biegacza, że biegnąc na zawodach 5 km naprawdę można się zmęczyć. Skutek był żaden… - Pewnie, że jeśli ktoś trenujący przebiegnie 5 km w tempie maratońskim, to raczej się nie zmęczy. Natomiast jeśli spróbuje przebiec „piatkę” naprawdę szybko, poczuje, że to może być wręcz morderczy dystans – mówi Michał Bartoszak. – Sam biegałem też maratony i półmaratony i jestem zdania, że długodystansowcy powinni startować na 5 i 10 km, by pracować nad swoją szybkością. Mając zapas szybkości z krótszych startów i przygotowań do nich, bo nie zapominajmy, że warto czasami też zrobić trening pod „dyszkę” czy „piątkę”, aby się nie zaczłapywać, podczas maratonu wydaje się, że truchtamy. Po prostu łatwiej jest przebiec te 42 km.

Nie będziemy przekonywać, że warto zarzucić plany i marzenia maratońskie na rzecz trenowania do 5 km. Traktujcie nasze zawody jako możliwość zrobienia mocnego treningu w większym gronie, porównania z innymi biegaczami. Być może pokonania kolegi, który „dołożył” nam w sezonie na jakimś biegu, analizowania swoich postępów.

Może nie uwierzycie, ale regularne starty na 5 km mogą także… zapobiegać kontuzjom. – Start na 5 km to kapitalny przerywnik żmudnego treningu. Podczas zimowego przygotowania do sezonu wiosenno-letniego biegacze często łapią kontuzje. Powód? Monotonne bieganie, wielokrotne wykonywanie tego samego ruchu, podobne ułożenie stopy przez wiele treningów. Zróżnicowanie bodźców, zmienne prędkości mogą nas ustrzec przed urazami – zapewnia Michał.

Jest jeszcze jedna niezwykle istotna kwestia – rozgrzewka. O ile przed maratonem wielu z biegaczy pomija ją zupełnie, albo traktuje po macoszemu, tak przed biegiem na 5 km – jeśli w planie mamy coś więcej niż rozbieganie w gronie znajomych – powinniśmy przygotować nasze mięśnie i organizm do wysiłku. – Podczas zawodów na 5 km od razu wchodzimy na wysokie obroty. Powinniśmy zrobić podczas rozgrzewki minimum 2 km, gimnastykę i 2, 3, 4 przebieżki – około 100-metrowe. Z kolei po biegu zalecam 1-2 km schłodzenia, aby uspokoić organizm po wysiłku.

To co drodzy maratończycy i ultrasi, widzimy się na naszych zawodach? ;) 

Michał Bartoszak – sześciokrotny medalista MP na dystansach 5000m, 3000 m z przeszkodami i w biegu przełajowym. Jego rekord życiowy na 5000m - 13:29:72 to 5. wynik w historii polskiej lekkiej atletyki! Z powodzeniem startował także na dystansie półmaratońskim i maratońskim (jego życiówki to odpowiednio: półmaraton - 1:03:35, maraton - 2:12:21). Wielokrotnie startował w poznańskiej edycji naszych zawodów.

fot. Piotr Dymus